poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Bydgoskie graty

W latach 80. i 90. ubiegłego stulecia często można było spotkać takie oto widoki :)

1) Grat "Zastawy" na Wyspie Młyńskiej / Mennica

 2)  Archiwum Express Bydgoski
Potrzebna informacja o miejscu wykonania zdjęcia

 3)  Archiwum Express Bydgoski
Potrzebna informacja o miejscu wykonania zdjęcia 

 4) fot. Tytus Żmijewski, archiwum Express Bydgoski
Potrzebna informacja o miejscu wykonania zdjęcia 

 4) fot. Tytus Żmijewski, archiwum Express Bydgoski
Potrzebna informacja o miejscu wykonania zdjęcia 

piątek, 22 kwietnia 2016

Augustyn Träger (1896-1957)

Augustyn Träger ps. „Sęk”, „Dąb”, „Tragarz”, „T–l”. Razem ze swoim synem, Romanem Trägerem, przyczynił się do zdobycia informacji na temat niemieckich rakiet V-1 i V-2, które były testowane na wyspie Uznam w ośrodku badawczym w Peenemünde. Uzyskane przez nich informacje pomogły w przeprowadzeniu nalotów na Peenemünde przez lotnictwo brytyjskie w 1943 r. w ramach operacji "Hydra".

 Roman i Augustyn Trägerowie

   Podczas I wojny światowej służył w armii austriackiej, a potem w Legionach Piłsudskiego. Pracownik operacyjny II Oddziału Wojska Polskiego. W 1942 r. został skontaktowany z przewodniczącym Rady Naczelnej „Miecz i Pług” Słowikowskim. Mianowany generalnym starostą pomorskim, a 1 kwietnia 1943 r. delegatem Zarządu Głównego i Komendy Głównej na terenie Wielkiego Pomorza i Prus Wschodnich. W maju 1943 r. osobiście pojechał do Warszawy i dostarczył dane o Peenemünde A. Słowikowskiemu i Z. Gradowi. Po nawiązaniu kontaktu z ofensywnym wywiadem dalekosiężnym „Lombard” KG AK został kierownikiem podgrupy „Bałtyk 303” (utworzonej z członków „MiP”), wchodzącej w skład grupy „Bałtyk”. Oprócz pracy wywiadowczej zajmował się także stroną organizacyjną „MiP”. Uczestniczył w zebraniach i odprawach poszczególnych placówek tej organizacji na Pomorzu. 

Na ścianie kamienicy nr 10 przy Wełnianym Rynku 
w sierpniu 2003 roku wmurowano i poświęcono tablicę 
oddającą cześć Augustynowi i Romanowi Trägerom.

   W 1934 roku przeprowadził się do Bydgoszczy, gdzie osiadł przy placu Poznańskim 5. Do 13 marca 1945 roku mieszkał przy Wełnianym Rynku 10. Pracował jako przedstawiciel poznańskiego „Stomilu” SA (opony samochodowe, motocyklowe, rowerowe) na Bydgoszcz i powiat bydgoski. Pozostawał w dyspozycji Oddziału II Sztabu Generalnego WP, często jeździł do Niemiec, zapewne w celach wywiadowczych. Był członkiem Stronnictwa Narodowego oraz Polskiego Związku Zachodniego. Udzielał się w Chrześcijańskim Związku Kupców Polskich, gdzie pełnił między innymi funkcję prezesa. Zagrożony aresztowaniem opuścił Bydgoszcz i wyjechał na Morawy. W grudniu 1944 r. lub w styczniu 1945 r. otrzymał z Częstochowy pisemne wytyczne władz „MiP”, w myśl których zamierzał odtworzyć dawne ramy organizacyjne na Ziemiach Zachodnich.
   Aresztowany 7 lutego 1945 r. przez NKWD pod zarzutem współpracy z gestapo i 13 marca przewieziony do Poznania, gdzie przebywał w obozie Wojsk Ochrony Tyłów NKWD I Frontu Białoruskiego, pozostając do wyłącznej dyspozycji władz radzieckich. Przekazany następnie polskim organom bezpieczeństwa publicznego, składał zeznania m.in. 8 kwietnia 1945 r. i 27 kwietnia 1946 r. Jego sprawę umorzono 28 lipca 1946 r. Zmarł 22 kwietnia 1957 r. w Bydgoszczy.

Źródła:
http://www.cmentarz.bydgoszcz.pl/
Instytut Pamięci Narodowej
wikipedia.pl

poniedziałek, 28 marca 2016

Lany poniedziałek

  Poniedziałek Wielkanocny bywa często nazywany Lanym Poniedziałkiem ze względu na ludowy zwyczaj śmigusa-dyngusa, w tym dniu praktykowany. Zabawa, słowiańskiego pochodzenia, polegała dawniej na symbolicznym okładaniu się witkami wierzby po nogach (a zapewne i po innych częściach ciała) oraz polewaniu wodą. Od polania można było wykupić się podarunkiem: jajami i słodkimi smakołykami. Z czasem polewający pozwalali sobie na tak wiele, że służby porządkowe i prawnicy zaczęli interpretować tak rozbuchany zwyczaj, jako zakłócanie spokoju, a nawet zniszczenie mienia (czytaj odzieży). I nie ma co się dziwić, patrząc na zdjęcia z bydgoskiego śmigusa. Co młodsze panny skarg pewnie nie składały. Większą ujmą było tego dnia być suchym...

Plac Wolności. Pierwsza połowa lat 90. XX w.
Archiwum Expressu Bydgoskiego 
Fot. Tytus Żmijewski

Plac Wolności. Pierwsza połowa lat 90. XX w.
Archiwum Expressu Bydgoskiego 
Fot. Tytus Żmijewski

Plac Wolności. Pierwsza połowa lat 90. XX w.
Archiwum Expressu Bydgoskiego 
Fot. Tytus Żmijewski

Plac Wolności. Pierwsza połowa lat 90. XX w.
Archiwum Expressu Bydgoskiego 
Fot. Tytus Żmijewski