Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Górzyskowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Górzyskowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Basen na Kossaka

Zdjęcia pochodzą z archiwum Macieja Roguszczaka i Michała Szattena. Przedstawiają otwarty basen na Szwederowie (Górzyskowie) przy ulicy Kossaka. Fotografie Macieja Roguszczaka zostały wykonane w 1975 roku.

 Brodziki dla małych dzieci

 Basen główny. O ile dobrze pamiętamy to
miał on maksymalną głębokość 1,60 m

 Basen główny

  Basen główny. Po lewej stronie widoczny pawilon, 
w którym sprzedawano frytki, słodycze i napoje 
 
Zdjęcie pochodzi z archiwum Michała Szattena i 
zostało wykonane w 1985 roku.

Opuszczony basen w 2015 r. Dziś zasypany
Źródło: Agencja Gazeta

 Widok na teren basenu z google maps
https://goo.gl/hTU2Gr

 ***
Jeżeli posiadacie Państwo stare zdjęcia lub pamiątki z Bydgoszczą w tle, a
chcecie się nimi podzielić na naszym blogu, to można zrobić to tu :)

niedziela, 27 listopada 2011

Zimowa Strzelecka

Stare Górzyskowo to dla wielu bydgoszczan dzielnica nieznana. Dlatego cieszymy się ze zdjęcia, które przesłał do nas Pan Henryk. Wspomina, że mieszkało się tam przyjemnie, ale bez luksusów. Ulica nie posiadała kanalizacji. Po wiosennych roztopach zamieniała się w rzekę z błota. W mieszkaniach nie było bieżącej wody. Ludzie z wiadrami chodzi po nią do pomp i studni. Sanitariaty niestety mieściły się na podwórzach. Zimą uliczne pompy wodne były zabezpieczone sianem i papą przed zamarznięciem. Wokół nich dzieci robiły sobie lodowisko.

Zdjęcie przedstawia śp żonę Pana Henryka Janinę,
która trzyma wnuka Michała. 
Za nią córka Alina. Rok 1981.

Zdjęcie wykonano na wysokości Strzeleckiej 20.
Widać skrzyżowanie z ulicą Pawią.
Zobacz lokalizację

wtorek, 22 listopada 2011

Dzień na Górzyskowie

- Na Strzeleckiej 15 spędziłam najlepsze lata mojego życia.  Wspaniałe chwile. Pamiętam, że ludzie byli dla siebie bardziej życzliwi. Sąsiedzi spotykali się na podwórku. Wymieniali poglądy pijąc kawę lub podpiwek. Kłócili się, ale potem wybaczali. Raz do roku robiliśmy sobie psoty. Popularne było wystawianie furtki z zawiasów. Najlepsze były chwile gdy przychodzili chłopacy z Błonia. Było to wrogie plemię. Taki chłopak mógł być pobity przez naszych "żołnierzy". Jednak gdy któraś się zakochała, to dawała znać, że to jej chłopak. Tęsknię za tymi czasami, dlatego przesyłam zdjęcia. - Lucyna Kamińska z Bydgoszczy

 Moja mama, starsza siostra i ja z rowerkiem "Bobo" produkowanym przez bydgoski "Romet" 

 Brat i ja w kąpieli
 
  Ulica Strzelecka 15. Moja starsza siostra.
Budynek po lewej stronie nie istnieje.
 Rok 1964. Miejsce wykonania zdjęcia.

Siostra z pieskiem, na którego wołaliśmy Żabka

Górzyskowo (wikipedia.pl)