Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Terasy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 maja 2021

Port ciszy.

 

Gdy gród stutysięczny codziennie wita
szeptem czy głośno świt nowy,
gdy ust sto tysięcy cały dzień pyta,
kłóci się, toczy rozmowy —
nie marz o ciszy.

Lecz nie sądź, że w kotle ruchu i życia,
w ludzi-maszynach bigosie,
dla wytchnienia nie ma nigdzie ukrycia,
chodź, poszukamy w chaosie
spokojnej niszy.

Pójdziemy Przesmykiem, nie pytaj dokąd,
tam, gdzie przed nami się szerzy
ocieniony murem domów prostokąt —
Rynek, tu port ciszy leży,
wolny od burzy.

Na lewo wieża rózgi sprawiedliwej, na prawo piętra czynszowe,
na przeciw domki przytulne, nobliwe,
w podwórku historii słowo —
z nad dachów wzgórze.

Tu zawsze cisza i prawie bezludnie,
a głos od murów odbity,
po kostkach granitu skacząc zadudni,
uleci szeptem pod szczyty,
pod strychów pasy.

Poznałeś port ciszy, pójdź dalej... w kącie
są stopnie uliczki stromej,
wejdziemy po nich wzwyż, nad miasto, pnąc się
jak w górach po skalnych złomach,
poprzez Terasy.

Autorem wiersza jest Wincenty K. Sławiński, Bydgoszcz 1938. Na zdjęciu Terasy w latach 70. XX w. Fot. Stanisław Plewa. Źródło: Bydgoszcz - Okruchy Przeszłości