niedziela, 5 maja 2019

Ochotnicy z PKS-u

     W PRL prawie każdy duży zakład pracy, w którym istniało zagrożenie pożarowe, posiadał własną Straż Pożarną. Zakładowa Ochotnicza Straż Pożarna (Sekcja Straży Pożarnej) działała także w transportowej bazie towarowo-osobowej Państwowej Komunikacji Samochodowej Oddział Bydgoszcz przy  ulicy Jagiellońskiej 58. 
     W tamtejszej sekcji był tylko jeden strażak zawodowy, pan Leśniak. Pozostali strażacy (m.in. mechanicy samochodowi, mistrzowie, brygadziści) byli ochotnikami dobieranymi pod kątem wytrzymałości, posiadającymi odpowiednie przeszkolenie i umiejętności.


 Zakładowa Ochotnicza Straż Pożarna
Sekcja Straży Pożarnej w Państwowej Komunikacji Samochodowej
Oddział Bydgoszcz, ok. 1971 r. Od lewej m. in. rozpoznani stoją: 
1. Leśniak - dowódca sekcji, jedyny zawodowy strażak, 5. Fetter, 7. Jan Bogucki. Klęczy pierwszy od lewej Kąkolewski

     Sekcja Straży Pożarnej PKS posiadała specjalne umundurowanie strażackie i odpowiedni sprzęt przeciwpożarowy. Szkolenia OSP odbywały się okresowo, grupa miała opracowany system alarmów odpowiedni do rodzaju zagrożeń. W razie potrzeby wzywano strażaków ochotników do gaszenia zarodków pożarów, czy innych zagrożeń, np. wybuchów butli spawalniczych, czy starych baków zezłomowanych pojazdów. Potencjalne niebezpieczeństwo stwarzała duża stacja paliw. W razie większego zagrożenia wzywano miejską straż pożarną. 
     Zadaniem sekcji pożarowej było czuwanie non stop, codziennie, świątek piątek i niedziela, 24 godziny na dobę i reagowanie na zagrożenia. Za dyżury poza godzinami pracy, np. w niedziele, święta oraz za nocki, pracownikom płacono.

1 komentarz: