niedziela, 21 lutego 2016

Stanisław Pac-Pomarnacki

Dzięki uprzejmości panów Jarosława Jankowskiego i Janusza Paca-Pomarnackiego, na naszym blogu znalazły się niesamowite zdjęcia Bydgoszczy wykonane w latach 1947-1958 przez Stanisława Paca-Pomarnackiego. Za fotograficzne skarby serdecznie dziękujemy! Janusz Pac - Pomarnacki zgodził się na publikację fotografii autorstwa swojego ojca, którego tak wspomina:

    "Stanisław Pac-Pomarnacki urodził się 8 maja 1906 r. w Mejszagole (dokładnie w miejscowości Borówka w dobrach rodzinnych na Wileńszczyźnie). Przed wojną związany był z Wilnem. Działał w Wileńskiej Rozgłośni Polskiego Radia jako muzyk, autor i aktor. Należał do znanego zespołu audycji rozrywkowej „Kaskada“ razem ze swym przyjacielem, a moim ojcem chrzestnym Edwardem Ciukszą. Z dzieciństwa pamiętam, ze wszystkie radiowe przedpołudnia wypełniała Orkiestra Mandolinistów Polskiego Radia z Łodzi pod dyrekcja Edwarda Ciukszy. 
     W czasie wojny ojciec działał w podziemiu  AK w Wilnie. Aresztowało go Gestapo, ale kolegom z AK udało się go odbić. Później dostał się w ręce Rosjan, ale wcale nie za działalność wywrotową, lecz podczas zwyczajnej łapanki. Pewien odcinek ulicy został zamknięty przez kordony czerwonoarmistów, a zamkniętych w kotle ludzi sprawdzano w dość szczególny sposób. Kryterium było jedno: „Ruki pokazy! Intieligent! S nami!“ Kto nie miał jednoznacznie spracowanych rąk robotniczo-chłopskich, zażywał gościnności Związku Radzieckiego w „Lagierie Dlia Politiczeskich Prestupnikow“ na Syberii. Dzięki bałaganowi i całkowitej niezdolności sprawnego funkcjonowania ZSRR, kilku więźniów zdecydowało się na ucieczkę z łagru i próbę dotarcia do Europy, do Polski. Stanisław Pac-Pomarnacki byl jednym z nich.

 Śluza Miejska / 1958

Wieżowce przy ul. Żmudzkiej
od strony Al. Kardynała Wyszyńskiego
i Ronda Fordońskiego 
Lata 60/70
      
Plac Zwycięstwa / Plac Teatralny  1947 r.

     W 1945 r. przyjechał ostatnim transportem repatrianckim wraz żoną do Bydgoszczy. Odmówił pracy w radiu (w tamtym czasie media oplatała czerwona nić propagandy) tłumacząc się rozsądnie pilną koniecznością odbudowy kraju po zniszczeniach wojennych.  Zakładał miedzy innymi Powszechne Domy Towarowe, których nazwę też wymyślił, ale niestety, zakorzeniły się również w Bydgoszczy jako popularne PeDeTy. Jako dyrektor bydgoskiego PeDeTu był jednym z dwóch bezpartyjnych dyrektorów większej placówki gospodarczej w województwie.
      Swoją aktywność przedwojenną i wojenną przemilczał konsekwentnie, utrzymując, ze nigdy nie należał do żadnej organizacji i nie był nigdzie zrzeszony. Oficjalnie trzymał się tej wersji do śmierci. Uparcie pozostawał przy pełnym brzmieniu nazwiska (większość krewnych używała, przynajmniej do tzw. „odwilży“, tylko drugiego członu nazwiska z obawy przed represjami) co wymagało przede wszystkim w latach 50-tych sporej odwagi.
       Był niewzruszenie uczciwy. Nie udawały się żadne pułapki, żadne prowokacje, czy próby przekupienia, w celu wciągnięcia ojca na listę członków PZPR. Pozostał bezpartyjny do końca życia i nigdy nie przyjął żadnych korzyści materialnych, jak się teraz pięknie nazywa zwykłą łapówkę. Nie było żadnych haków i był wyróżniany rożnymi odznaczeniami państwowymi.

Pierwsza siedziba 
Powszechnego Domu Towarowego 
przy Al. 1 Maja / Gdańskiej 
1947 r.
Do niedawna był tu McDonald's

   Poza zainteresowaniami muzycznymi, pasjonował się wędkarstwem (aktywny członek Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Związku Wędkarskiego w Bydgoszczy), ale jego największym  hobby była fotografia. Aparat fotograficzny towarzyszył ojcu wszędzie i zawsze. Fotografował swoje miejsce pracy, czyli PeDeT, zawody wędkarskie, wakacje, podróże i oczywiście Bydgoszcz. Bardzo dbał o wysoką jakość artystyczną prac. Był fotografem maniakalnym. Nocami wywoływał i utrwalał, eksperymentował na najróżniejsze sposoby. Wysyłał swoje powiększenia na mnóstwo różnych konkursów fotograficznych i najczęściej coś wygrywał - nagrodę główna, brązową, srebrną, publiczności czy choćby jakieś wyróżnienie. Nie pamiętam, jakie to były nagrody i konkursy. Wiem tylko, ze było ich bardzo wiele.    Stanisław Pac-Pomarnacki zmarł w Bydgoszczy 28 kwietnia 1982 r. Pochowany został na cmentarzu komunalnym przy ulicy Kcyńskiej. 

Fotografia wysłana na 
Konkurs Fotografii Turystycznej
zorganizowany przez
Wojewódzki Komitet Turystyki w 
Bydgoszczy 
Maj 1958

Spichlerze i "Łuczniczka"
1947
            
Ulica Przyrzecze
1947 - 1958

Al. 1 Maja / ul. Gdańska
1955-1958

Przesmyk. W tle budynek sądu, którego budowę zakończono w 1906 r.
Po wyjściu z Przesmyku w kierunku sądu po prawej stronie
znajdowała się octownia "Fermenta".
1955-1958

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa
(bydgoskie Sacré-Cœur)
Widok od strony ulicy
Generała Józefa Sowińskiego
Lata 60 XX w.

 Aleje 1 Maja / Gdańska 
z Placem Wolności i Kościołem 
Świętych Piotra i Pawła.
 1955-1958

Miejska hala targowa z 1906 r. w
roku 1955

  Widok na ul. Gdańską
1947-1958

 Cmentarz Parafii pw. Najświętszego Serca
Pana Jezusa. Październik / listopad 1958

3 komentarze:

  1. Piękne fotografie, pięknej Bydgoszczy, pana Stanisława, to dobrze, że odnajdują się takie perełki fotograficzne i możemy je oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała opowieść i piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne stare fotografie, które mają duszę. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń